Wyobraź sobie taką sytuację: wieczór układa się lepiej, niż się spodziewałeś – kolacja, wino, a potem ona zostaje u Ciebie. Tylko że Ty zamiast cieszyć się chwilą, nerwowo zerkałeś na zegarek i zastanawiasz się, kiedy „to” w końcu wypić, żeby zdążyło zadziałać. Tabletki trzeba popijać, planować, a w dodatku każdy w towarzystwie widzi, co robisz. […]

